logo

Zabieg Fire and Ice

Moja ostatnia wyprawa do Londynu zakończyła się w bardzo miłym salonie kosmetycznym Mayfair Aesthetics na niezwykle interesującym zabiegu. Przez lata wypróbowałam wiele zabegów, w tym złuszczanie kwasem glikolowym i migdałowym, zabiegi kolagenowe i wiele innych, ale takiego jak Fire and Ice wcześniej nie spotkałam. Podobno zabieg został skomponowany dla gwiazd i korzystają z niego Gwyneth Paltrow czy Jessica Alba, co jeszcze bardziej zwiększyło moją ciekawość.

Salon/klinika w której miałam zabieg bardzo mi się spodobał. Miła obsługa, bardzo czysto i przyjaźnie i pani wykonująca zabieg bardzo dobrze wyszkolona, opowiadała mi o składnikach użytych w zabiegu i tym, jaki mają wpływ na skórę. Popijając kawkę wypełniłam elektroniczny formularz zdrowotny. Według mnie to bardzo ważna część każdego zabiegu i nie ufam salonom, które tego nie robią. Także plus dla Mayfair Aesthetics.

Na początku oczywiście moja skóra została dokładnie oczyszczona z wszelkich resztek makijażu przy użyciu bardzo delikatnego balsamu. Poprosiłam o zostawienie mi makijażu oczu, bo przede mną była jeszcze podróż do domu metrem i pociągiem.

Jak sama nazwa wskazuje, zabieg Fire and Ice składa się z dwóch części, pierwszej dającej na skórze uczucie ciepła i drugiej tej chłodzącej. Kiedy spojrzałam na stronę internetową, żeby sprawdzić jakie składniki są używane do tego zabiegu nie miałam już wątpliwości, że to coś dla mnie. To mieszanka samych moich ulubieńców, substancji, które mają potwierdzone badaniami właściwości bardzo korzystne dla naszej cery.

W pierwszej części nakładana jest maseczka rozgrzewająca, która zawiera kwas glikolowy, cytrynowy, mlekowy, migdałowy, witaminę B3, retinol i przeciwutleniacze. Na początku poczułam delikatne mrowienie, potem ciepło na twarzy aż w końcu zaczęło mnie już porządnie grzać. Maseczka została zmyta po kilku minutach i zaraz po niej nałożono mi maseczkę chłodzącą, czyli część Ice zabiegu. Ta część zabiegu jest skomponowana aby schłodzić, ukoić i nawilżyć skórę. Główne składniki to kwas hialuronowy, wyciąg z japońskiej zielonej herbaty, aloes, wyciągi z lukrecji, rozmarynu i nasion winogrona. To bardzo przyjemna, chłodząca część zabiegu.

Zaraz po zostałam poinformowana, że nie powinnam używać preparatów złuszczających czy peelingów przez tydzień, a mówiąc szczerze moja skóra wygląda tak dobrze, że nie czuję potrzeby złuszczania jej na jakiś czas. Do domu wracałam bez makijażu (tylko na oczach), bo chciałam aby wszystkie składniki dobrze się wchłonęły.

Na drugi dzień po zabiegu moja skóra była pełna blasku i niektóre zmarszczki naprawdę wydały mi się mniej widoczne. Teraz jest już tydzień po i moja skóra ciągle wygląda super. Jest niezwykle gładka i miękka, przy czym fajnie napięta, tak jak lubię. Pory są również mniej widoczne i nie mam w tej chwili widocznych zaskórników, co oznacza, że skóra jest dobrze oczyszczona. Makijaż bardzo ładnie się rozprowadza i poziom nawilżenia jest też dobry.

Działanie zabiegu Fire and Ice:

  • głębokie oczyszczenie skóry
  • promienna cera
  • redukcja zaskórników
  • redukcja przebarwień
  • redukcja zmarszczek
  • wspomaga leczenie trądziku
  • wyrównanie powierzchni skóry
  • nawilżenie

Zawartość aktywnych składników jest wyższa niż w produktach do pielęgnacji domowej, dlatego rezultaty są widoczne od razu. Jestem tydzień po zabiegu i ciągle moja skóra jest tak niesamowicie gładka. Wczoraj spotkałam się z koleżanką, z którą się nie widziałam przez kilka tygodni i powiedziała, że moja cera wygląda super. Najlepszy komplement!

Moja cera ma tendencję do zaczerwienień, także trochę się obawiałam, że zaraz po zabiegu będę czerwona jak burak i wystraszę ludzi w metrze. Nic takiego się nie stało, byłam więc mile zaskoczona. Lodowa część zabiegu bardzo skutecznie złagodziła wszelkie zaczerwienienia.

Zdecydowanie polecam taki zabieg zamiast tradycyjnego oczyszczania czy złuszczania jednym kwasem, gdyż rezultaty widziałam praktycznie od razu i nie wystąpiło u mnie ani widoczne złuszczanie naskórka, ani zaczerwienienie. Można wykonać taki zabieg pojedynczo, ale poleca się jako serię sześciu zabiegów dla długotrwałego efektu.

Jeśli mieszkasz w okolicach Londynu to polecam się wybrać. Nie orientuję się czy zabieg jest wykonywany w jakiejś klinice w Polsce, ale jest to całkiem możliwe.

Strona internetowa kliniki Mayfair Aesthetics TUTAJ

Więcej o zabiegu Fire and Ice TUTAJ

Dostałam próbki kosmetyków iS Clinical, firmy której kosmetyki są wykorzystane w tym zabiegu i z przyjemnością odkrywam ich świetne działanie.



Tagi:, , , , ,

2 odpowiedzi na “Zabieg Fire and Ice”

  1. Super!chętnie wybiorę się na taki zabieg….

  2. […] Zaraz po Świętach zabrałam moją córkę na dzień pełen atrakcji w Londynie. Głównym punktem naszej wyprawy było przedstawienie baletowe „Dziadek do orzechów”, które obejrzeliśmy w przepięknym teatrze. Udało mi się też zajrzeć do kliniki Mayfair Aesthetics na szybki zabieg, o czym więcej TUTAJ. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

YOU MAY LIKE

Wakacyjny niezbędnik

Zapachy Chanel